Porażka na własne życzenie

b_200_150_16777215_00_images_IMGL2812.jpg
Tak znakomitego początku w tym sezonie nasz zespół jeszcze nie zanotował. W 6. minucie prowadził z MMTS Kwidzyn 4:0. Wydawało się, że rywal jest na łopatkach. Bardzo szybko jednak wstał z parteru, przejął inicjatywę i w efekcie wygrał 25:22. Piotrkowianin popełnił masę błędów, nie wykorzystał czterech karnych i oddał wiele piłek w ręce rywala.
 
Wynik spotkania otworzył Adam Pacześny, a kolejne bramki zdobyli: Marcin Szopa, Tomasz Mróz i Marcin Tórz. Strzelecką niemoc kwidzynian przełamał dopiero Kacper Adamski. Pierwszy zgrzyt nastąpił w 11. minucie. Rzutu karnego nie wykorzystał Marcin Tórz. Najgorsze miało jednak dopiero nastąpić. Przy prowadzeniu różnicą 2-3 bramek kolejnych rzutów karnych nie rzucili skutecznie: Marcin Szopa i Piotr Swat. MMTS zaczął grać swoje i w 19. minucie doprowadził do remisu 8:8. Goście rzucili dwie ostatnie bramki w pierwszej połowie i zeszli do szatni z prowadzeniem 13:11.
 
Pierwszy kwadrans drugiej połowy to skuteczna pogoń Piotrkowianina. Nasz zespół doprowadził do remisu 15:15, a później nie wykorzystał kilku szans na ponowne prowadzenie. Na trzynaście minut przed końcem było 20:20 i wtedy znów zaczęły się błędy. Piotrkowianin rzucił jeszcze tylko dwie bramki, MMTS dorzucił pięć i wygrał 25:22. Najbardziej boleć mogą dwie ostatnie minuty. Nasza drużyna grała bowiem w podwójnej przewadze i zamiast doprowadzić do remisu straciła bramkę.
 
Piotrkowianin - MMTS Kwidzyn 22:25 (11:13)
Piotrkowianin: Schodowski, Procho - Mróz 3, Woynowski, Iskra 2, Szopa 6/2, Kaźmierczak 1, Swat 1, Nastaj 1, Surosz 2, Pożarek 1, Sobut, Tórz 2, Pacześny 3.
Rzuty karne: 2/6
Kary: 16 min (Nastaj - 4 min., Iskra - 4 min., Swat - 2 min., Surosz - 2 min., Pożarek - 2 min., Sobut - 2 min.)

Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Pliki cookie używane są dla zapewnienia poprawnego działania strony.

Jeśli zgadzasz się na ich wykorzystanie kliknij "OK".