Druga połowa to za mało

b_200_150_16777215_00_images_IMGM6051.JPG

Piotrkowianin przegrał z Gwardią Opole 23:25 (9:14) w spotkaniu 16. kolejki PGNiG Superligi. Tym samym goście przerwali serię czterech ligowych zwycięstw z rzędu naszej drużyny. Na 35 sekund przed końcem nasi szczypiorniści przegrywali jednym trafieniem i mieli piłkę. Popełnili jednak dość prosty błąd.

Gwardia już po dziesięciu minutach prowadziła 5:0, a nasz zespół nie mógł złapać właściwego rytmu. 

Gospodarze nie poddawali się jednak, stopniowo zmniejszali różnicę. Trener Dmytro Zinchuk ryzykował grając siódemką zawodników w polu i zostawiając pustą bramkę. To przynosiło zamierzone efekty. Gwardia przestała grać skutecznie, a Piotrkowianin rozwijał skrzydła. Na minutę przed końcem, po trafieniu z karnego Marcina Szopy zrobiło się 23:24 i gospodarze mieli jeszcze szansę na remis, ale pogrzebali nadzieje na zdobycz punktową ze względu na nieprawidłową liczbę graczy na parkiecie.

- Gra się całe sześćdziesiąt minut. Szkoda tego początku. Przespaliśmy pierwszy kwadrans i później musieliśmy gonić wynik. Co do ostatniej akcji nie chcę tutaj na gorąco się wypowiadać. Było nas za dużo na boisku i sędziowie orzekli, że piłka należy się Gwardii. Mamy dużo rzeczy do przemyślenia - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec piotrkowskiej drużyny.

Piotrkowianin - Gwardia Opole 23:25 (9:14)

Piotrkowianin: Schodowski 1, Procho - Mróz 1, Woynowski 1, Iskra 2, Szopa 12/5, Kaźmierczak 2, Swat, Nastaj 2, Surosz 1, Andreou, Pożarek, Sobut 1, Pacześny.
Rzuty karne: 5/5
Kary: 10 min (Pożarek - 6 min., Szopa - 2 min., Iskra - 2 min.)
 

Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Pliki cookie używane są dla zapewnienia poprawnego działania strony.

Jeśli zgadzasz się na ich wykorzystanie kliknij "OK".