kup bilet na nasz mecz

Nadal bez wyjazdowej zdobyczy

b_200_150_16777215_00_images_Toosuda.jpg

Takie przegrane bolą najbardziej. Jeszcze na pięć minut przed końcem spotkania 8. kolejki PGNiG Superligi w Tarnowie z miejscową Grupą Azoty nasz zespół prowadził 21:19. Końcówka należała jednak do gospodarzy, a decydujący cios zadał Rennosuke Tosuda (na zdjęciu) - niedawno pozyskany przez beniaminka reprezentant Japonii.

Przed większą część pierwszej połowy wynik oscylował wokół remisu. W 25. minucie, po trafieniu Marcina Tórza, nasza drużyna objęła trzybramkowe prowadzenie (11:8), ale ambitny beniaminek rzucił trzy ostatnie bramki w tej odsłonie spotkania i do szatni zespoły zeszły z wynikiem 11:11.

Druga połowa rozpoczęła się od dwóch trafień Piotrkowianina - Adama Pacześnego oraz Filipa Surosza. W 39. minucie na 14:11 podwyższył Nastaj, a gospodarze swoją strzelecką niemoc w drugiej połowie przełamali dopiero dziesięć minut po wznowieniu gry. Nasz zespół również nie grzeszył skutecznością. Na dziesięć minut przed końcem było 18:17 dla Piotrkowianina, ale do remisu doprowadził Łukasz Kuźdeba. Raz jeszcze drużyna Bartosza Jureckiego odskoczyła na dwie bramki (21:19), ale po chwili znów był remis 21:21. Nerwowa końcówka należała do gospodarzy, a decydujący cios zadał Rennosuke Tosuda.

Grupa Azoty Tarnów - Piotrkowianin 23:22 (11:11)

Piotrkowianin: Procho, Kot - Nastaj 5, Sobut 3, Tórz 1, Szopa 2/1, Surosz 2, Swat 3/1, Pacześny 2, Mróz 3, Kaźmierczak 1
Kary: 6 min (Nastaj, Kaźmierczak, Pacześny)
Żółte kartki: Sobut, Tórz, Kaźmierczak
Rzuty karne: 2/4

Na kolejne spotkanie zapraszamy już w listopadzie. 2 listopada (sobota) o 18:00 Piotrkowianin zagra w Hali Relax ze Stalą Mielec.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Pliki cookie używane są dla zapewnienia poprawnego działania strony.

Jeśli zgadzasz się na ich wykorzystanie kliknij "OK".