Bartosz Jurecki: Nie mogę się pogodzić

b_200_150_16777215_00_images_Bartek_Jurecki.jpg

Mocno rozczarowany był na pomeczowej konferencji prasowej trener Piotrkowianina Bartosz Jurecki. Zwycięstwo było bowiem na wyciągnięcie ręki, a po dramatycznej końcówce jedną bramką wygrały Azoty Puławy. Nasz szkoleniowiec podziękował drużynie za walkę, zwrócił także uwagę na kilka kontrowersyjnych, jego zdaniem, sytuacji.

- Nie mogę się z tym pogodzić. Taka drużyna jak Azoty Puławy nie potrzebuje pomocy z zewnątrz. Są to może za mocne słowa, ale tak jest. Chłopaki dziś oddali serce i zasłużyli dzisiaj na te trzy punkty, że o jednym już nie wspomnę. Zespół pokazał dzisiaj ducha walki, pokazał, że jesteśmy drużyną. Za to dziękuję zespołowi. Filip kilka razy dostał w końcówce po twarzy i akcja puszczona była dalej. Z drugiej strony jest dojście do ręki i jest odgwizdywany faul. Z takim czymś nie mogę się pogodzić. Oni walczą dla Piotrkowa, dla kibiców i będę trzymał stronę mojego zespołu zawsze. Z ostatnią akcją meczu też nie mogę się pogodzić. Jeśli był to faul taktyczny i dwie minuty to jest rzut karny. Gratulacje dla Puław i dziękuję moim chłopakom. Jeśli tak będziemy podchodzić do meczów, to będziemy mieć tych punktów coraz więcej - powiedział nasz szkoleniowiec.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Pliki cookie używane są dla zapewnienia poprawnego działania strony.

Jeśli zgadzasz się na ich wykorzystanie kliknij "OK".